PATRONI ROBOTYKI:
 

WIADOMOŚCI EDUKACYJNE

2017-12-13 13:28

Czy masz ognia?

Nadchodzące w przyszłym roku Igrzyska Olimpijskie w południowokoreańskim Pjongczangu zdają się pozostawać w tle eskalującego napięcia na Półwyspie Koreańskim. Widmo zbrojnego konfliktu jest jednak mniej prawdopodobne, niż widmo sportowej rywalizacji, której już niebawem oddadzą się sportowcy z całego świata. Korea Południowa postanowiła po raz kolejny podkreślić technokratyczny charakter swojego państwa, zaprzęgając humanoidalnego robota do zespołu odpowiedzialnego za niesienie ognia olimpijskiego.

Tradycja mówi, że ogień olimpijski powinien dotrzeć z góry Olimp do miasta, które będzie gospodarzem nadchodzących mistrzostw. Grecja i Korea Południowa sąsiadami nie są, w związku z czym obecna trasa ognia olimpijskiego należy do jednych z najdłuższych, jednak nie dorównuje nawet trasie ognia z 2014 roku, kiedy to pochodnia przyleciała do Soczi z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Aby nadać podobnego prestiżu igrzyskom organizowanym w Pjongczangu, Koreańczycy o pomoc poprosili HUBO - humanoidalnego robota, który stał się pierwszą maszyną samodzielnie przenoszącą ogień olimpijski.

Dystans który pokonał, do imponujących może nie należy - było to raptem 150 metrów. Jego udział ma jednak charakter symboliczny, ponieważ zwiastuje nadejście nowej epoki, w której być może będziemy oglądali nie tylko zmagania ludzi, ale również zmagania robotów. Aby dodać nieco pompy do swojego występu, HUBO pokazał iż jego prawdziwym celem jest reagowanie kryzysowe i bez większego wysiłku wyciął w ceglanym murze dziurę. I to wszystko bez upuszczenia pochodni! Dla przewodniczącego Komitetu Organizacyjnego, Lee Hee-Beom, był to "pokaz innowacji i kreatywności."


robot_robotyka_automatyka_hubo_pjongczang

Źródło: engadget.com