PATRONI ROBOTYKI:
 

NOWINKI TECHNICZNE

2017-08-29 11:56

Szczęki i spółka

Ewolucja pomimo swoich dobrych zamiarów i obrania zasadniczo właściwego kierunku rozwoju, nie przystosowała ludzi dostatecznie dobrze do takich czynności, jak wypatrywanie rekinów. Stało się prawdopodobnie tak, ponieważ nie jest to czynność przydatna na co dzień - od 1580 roku zarejestrowano na świecie zaledwie 439 zgony spowodowane atakiem rekina bez winy człowieka. Nie zmienia to faktu, że spragnieni oceanu australijscy surferzy i plażowicze, chcieliby z niego korzystać w poczuciu, że nic ich nie gryzie. Z pomocą ma im przyjść dron, o przewrotnej nazwie Little Ripper.

Australijska straż przybrzeżna codziennie mierzy się z zagrożeniem, jakim jest obecność rekinów w pobliżu kąpielisk. W ponurej statystyce ataków rekinów to właśnie tej kraj zajmuje pierwsze miejsce pośród miejsc, gdzie zwykł stołować się rekiny ludojady. Jako iż wypatrywanie tych drapieżników z powietrza przez ludzi odznacza się umiarkowaną skutecznością - w granicach 30% przypadków - ktoś podszedł do sprawy technologicznie i postanowił do pracy zaprzęgnąć drony. Zespół dronów Little Ripper będzie miał za zadanie patrolować wybrzeża i zbierać dane wizualne o stanie mórz i ich fauny, zwłaszcza tej z apetytem. Obrazy będą przesyłane do centrali, gdzie sztuczna inteligencja będzie poszukiwać na nich śladów obecności rekinów. Wstępne testy szacują skuteczność na 90%, co jest istotnym skokiem w stosunku do skuteczności oceny wyłącznie przez ludzi.

System SI wykorzystuje znane dobrze metody uczenia się maszynowego, poprzez operacje na obrazach dostarczonych przez zespół zajmujący się projektem. Co ciekawe, system nie tylko koncentruje się na wynajdywaniu rekinów, ale także rejestruje położenie innych znaczących form życia, jak delfinów czy wielorybów. Dzięki danym zgromadzonym w ten sposób naukowcy dostają również pożywkę, która pozwoli im lepiej śledzić populacje danych zwierząt.

Same drony nie tylko dostarczają cennych informacji oraz oszczędzają środki i zwiększają bezpieczeństwo poprzez zredukowane użycie załogowych helikopterów - są one wyposażone w środki oznaczające i samopompujące kamizelki ratunkowe. Oba z tych przedmiotów pozwolą na skuteczniejsze prowadzenie akcji ratunkowych, jak i zwiększą szanse rozbitka na doczekanie przybycia stosownych służb. Zespół Little Ripper pracuje również nad systemem, który miałby odstraszać rekiny, tym samym kupując cenny czas dla osoby w niebezpieczeństwie.

Australia nie samymi dronami stoi - jej pierwszym stopniem zabezpieczenia są siatki, ciągnące się setkami kilometrów wzdłuż północno-wschodniego wybrzeża. To one w głównej mierze zabezpieczają strefę przybrzeżną przed atakami rekinów, nie będąc jednak metodą w pełni skuteczną. Dlatego też drony mają tu swoje miejsce, jako drugi stopień zabezpieczenia - skuteczny, niedrogi i przyjazny środowisku. Krytycy robotów i automatyzacji będą mieli problem z wykazaniem, że roboty w tej aplikacji nie sprawdzają się.

Źródło: engadget.com