PATRONI ROBOTYKI:
 

NOWINKI TECHNICZNE

2019-07-12 07:56

Polski startup wprowadza roboty do szkół. Szykuje się do debiutu za oceanem

Polski startup Skriware jeszcze w tym roku zamierza wejść na nowy zagraniczny rynek. I to niemały. Swoje drukarki 3D, roboty i oprogramowanie wspomagające programowanie oraz projektowanie zamierza zaproponować Amerykanom.

– Oferujemy ekosystem edukacyjny, który kształci kompetencje kluczowe z punktu widzenia rynku pracy XXI wieku. Naszym celem nie jest wyparcie tradycyjnej nauki, ale urozmaicenie programu nauczania, żeby dzieci rozwijały kreatywność i również takie kompetencje, jak współpraca w grupie, komunikowanie się czy krytyczne myślenie – tłumaczy Karol Górnowicz, CEO Skriware.


Skriware - kim są klienci startupu?


Startup oferuje swoje produkty w pakietach, są one kierowane do szkół publicznych i prywatnych. Ich odbiorcami i użytkownikami są nauczyciele i dzieci w wieku 8-15 lat.


– Ten spory przedział wiekowy wynika z tego, że nasz produkt dopasowuje się poziomu wiedzy i różnych przedmiotów, które pokrywają się z tym podstawowym programem nauczania, czyli: fizyka, biologia czy sztuka – dodaje Górnowicz.


Drukarka Skriware może wydrukować model mózgu czy serca, by dzieci mogły im się dokładnie przyjrzeć, dotknąć i zapamiętać. Mogą poznać też sam proces drukowania i dowiedzieć się przy okazji, jak wygląda i działa drukarka 3D.


Zestaw robotów Skriware


– Na naszych drukarkach można wydrukować ok. 20 tysięcy modeli edukacyjnych. Jeśli chodzi o nasze roboty, to można je programować na komputerze lub w aplikacji mobilnej. Roboty służą do nauki programowania, ale nie tylko. Można je wykorzystać na lekcjach fizyki czy matematyki – tłumaczy Karol Górnowicz.


Klienci Skriware są przede wszystkim w Europie – głównie w Polsce i Niemczech, na Bliskim Wschodzie (Arabia Saudyjska, Oman) i w Azji Południowo-Wschodniej (Singapur, Malezja).


Firma ma na koncie współpracę z Coca-Colą i Microsoftem.


– Od początku nastawialiśmy się na sprzedaż za granicę, to miał być produkt globalnie dopasowany do edukacji. Okazało się, jednak, że rynek w Polsce to nasz największy pojedynczy rynek w tej chwili – ok. 30 proc. zamówień. To się będzie wkrótce zmieniać, dystrybuujemy produkty w regionie Bliskiego Wschodu, Singapuru oraz Malezji i widzimy tam rosnący popyt – mówi CEO Skriware.


W rozwoju za granicą i biznesu w ogóle powinna pomóc niedawna inwestycja. W maju fundusz Montis Capital, wspierany przez PFR, informował, że zainwestował w Skriware 6 mln zł.


Skriware - plany i rentowność


Firma zamierza wydać pieniądze na dalszą ekspansję – nie tylko w USA, ale i na kontynencie afrykańskim.


– Stany Zjednoczone to główny rynek, na którym chcemy pojawić się w tym roku. Jesteśmy po kilku konferencjach, mamy ok. dziesięciu dystrybutorów, którzy chcą z nami robić biznes – mówi Karol Górnowicz.


Wcześniej Skriware pozyskał 1 mln zł od funduszu VC Infini, a w 2018 otrzymał dotację z NCBR w ramach tzw. szybkiej ścieżki. W uruchomieniu biznesu pomogła natomiast zbiórka na Kickstarterze – największym serwisie crowdfundingowym – dzięki której startupowcom udało się pozyskać 50 tys. dol. (ok. 190 tys. zł).


– Dzięki tej rundzie chcemy przede wszystkim zwiększyć skalę produkcji, bo od ponad pół roku nie jesteśmy w stanie realizować wszystkich zamówień. Mamy duży popyt jak na nasze możliwości produkcyjne – mówi Górnowicz.


Przyznaje, że na taki biznes nie jest łatwo zdobyć finansowanie.


– Szczególnie że działamy na rynku edukacji i zajmujemy się również hardware'em. Rentowność powinniśmy osiągnąć na przełomie II i III kwartału w 2020 roku – szacuje.

Źródło: Marta Bellon, businessinsider