PATRONI ROBOTYKI:
 

NOWINKI TECHNICZNE

2016-01-29 15:38

Mistrz Go Fan Hui zawstydzony przez Google

Go to starochińska gra planszowa. Jest to bodaj najstarsza udokumentowana rozrywka tego typu, ponieważ pierwsze doniesienia o niej pochodzą sprzed 2000 r p.n.e. W Chinach, Korei czy Japonii cieszy się ona niesłabnącą popularnością do dnia dzisiejszego. Nic więc dziwnego, że przez ten czas ludzie zdążyli opanować jej zasady i strategie do perfekcji. Wśród nich jest też mistrz Fan Hui, który właśnie odniósł sromotną porażkę z amerykańskim gigantem Google. A konkretnie sztuczną inteligencją, opracowaną przez jego specjalistów.

To nie pierwszy raz kiedy człowiek - mistrz w swojej dziedzinie - mierzy się z cyfrowym przeciwnikiem. W 1996 roku komputer Deep Blue wprawił cały świat w osłupienie, pokonując w szachowym pojedynku Gari Kasparova - ówczesnego mistrza świata i największego szachistę XX wieku. Otworzyło to wielu ludziom oczy. Opinia publiczna przekonała się, że komputerowy przeciwnik to coś więcej niż losowo rozmieszczone miny w Saperze.

DeepMind jest pododziałem Google, zajmującym się opracowywaniem sztucznej inteligencji. Dokonał on właśnie czynu imponującego - opracował algorytm, który był w stanie pokonać utytułowanego gracza w Go, chińczyka Fan Hui, pięć razy z rzędu. I to nie przegrywając żadnego pojedynku.

Ktoś powie, że nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Ot taki algorytm może napisać gimnazjalista w Turbo Pascal na lekcjach informatyki. Może i byłoby to prawdą w przypadku gry w szachy, jednak Go to inna bajka. Google szacuje, iż liczba możliwych ruchów w tej grze jest większa niż atomów we wszechświecie. Nie chcemy psuć Wam radości płynącej z posiadania najnowszego procesora typu quad-core, ale podejrzewamy, że i on nie byłby w stanie przetworzyć takiej ilości danych.

System który pokonał Hui'a został nazwany AlphaGo. Stanowi on odejście od dotychczasowej filozofii, którą kierowali się programiści w podobnych sytuacjach. Zamiast podejmować próby określenia wszystkich możliwych kombinacji, jak to miałoby miejsce w przypadku gry w szachy, zespół dostarczył do sieci neuronowej, stanowiącej swoisty mózg systemu, ponad 30 milionów ruchów. Były one odwzorowaniem zachowań, które wykazywali profesjonalni gracze. Następnie kazali systemowi przeprowadzać niezliczone symulacje, na podstawie których, w drodza prób i błędów, program miał sam udoskonalić swoją taktykę.

W związku z gigantyczną ilością danych przetwarzanych przez sieć neuronową, oraz wymaganą do tego mocą obliczeniową, symulacje musiały być wykonywane przez platformę Google Cloud.

Gdy już AlphaGo był gotowy, Google zaprosił trzykrotnego mistrza Europy, pana Fan Hui, do swojej siedziby, aby stanął twarzą w ekran ze swoim cyfrowym oponentem. Ku jego zdziwieniu, komputer pokonał go pięciokrotnie, nie dając mu cienia szanszy na rewanż. Pozostał on jednak jedynym niezadowolonym, ponieważ zespół naukowy był zbudowany osiągnięciem swojego programu. Według nich dokonanie AlphaGo to pokonanie kolejnego szczebla na drabinie do rozwiązania zagadki sztucznej inteligencji.

AlphaGo zachował skromność i nie chwali się swoim dokonaniem, chociaż doniesienia mówią o tym iż Paint jest zazdrosny o jego osiągnięcia. Pomimo tego AlphaGo nie zamierza na tym poprzestawać i już w marcu bieżącego roku stanie w szranki z mistrzem świata w Go - Lee Sedol. O tym pojedynku gigantów będziecie mogli przeczytać już w marcu na naszym portalu.


Źródło: engadget.com